Stolica Bukowiny jest europejskim miastem z historią. A teraz cudzoziemcy mogą podróżować na Ukrainę z testem PCR lub zaświadczeniem o szczepieniu.

Mały Paryż lub Austria – tak nazywają to mieszkańcy Czerniowic. Miasto o europejskim uroku, ukraińskim charakterze i ogromnej liczbie niespodzianek. To tutaj austriacka architektura była ściśle spleciona z motywami Karpat. Ile razy byś przyjechał do Czerniowic zawsze odkryjesz to miasto dla siebie w nowy sposób.

 

Pierwsza czerniowcka kawa Ukrainki Lesyi

Ulica Kobylyańskoj jest „wypchana” różnymi atrakcjami turystycznymi. Są kawiarnie, muzea, galerie i niesamowita architektura. To tutaj spieszą się turyści przyjeżdżający do stolicy Bukowiny. Pierwsza nazwa ulicy to Pańska, więc logiczne jest, że mieszkali tu nie zwykli ludzie, ale zamożni.

Istnieje nawet lokalna bajka, że w XVIII wieku żyła kobieta, która każdego ranka myła ulicę mydłem i nie wpuszczała gości w brudnych butach. Mieszkańcy wsi, którzy przywozili żywność na sprzedaż, starannie wycierali buty, by niezanieczyścić drogi.

Na ulicy widać dom z wieżą, w którym kiedyś w słynnej kawiarni Lesya Ukrainka po raz pierwszy skosztowała kawy; muzeum wiedzy lokalnej, w którym znajduje się Biblia Ostroga Iwana Fiodorowa oraz apteka-muzeum. A na ul. Kobylyanskej radzimy udać się na wszystkie otwarte dziedzińce. Na przykład dom nr 12. Malowane na suficie łuki na dziedzińcu – ponad 100 lat. To prawdziwe dzieło sztuki.

 

Muzeum Historii Naturalnej Uniwersytetu Narodowego w Czernowcach ma specjalną wystawę – kości prawdziwego płetwala błękitnego. Ponadto nie tylko kości, ale cały kręgosłup w rzeczywistym rozmiarze. W momencie złapania wieloryba miał 27 metrów długości i ważył 100 ton. I był tak gigantyczny, że aby umieścić go w muzeum skrócono go o 3 metry. Oprócz wielorybów z całego świata jest jeszcze około 3000 wypchanych zwierząt: krokodyle, niedźwiedzie, rekiny, pingwiny. Część z nich przetrwała z czasów Austro-Węgier i Rumunii! Wszystko po to, żeby się uczyć, bo tutaj odbywają się wykłady dla studentów. Wejście do muzeum – 100 UAH dla dwojga, z uwzględnieniem zwiedzania.

 

Najstarszy zegar w regionie

Kolejną lokacją jest kościół rzymskokatolicki Podwyższenia Krzyża Świętego. To jeden z pierwszych murowanych budynków w mieście. Jego budowa rozpoczęła się w 1787 roku i trwała 27 lat. Z powodu błędów projektowych wieża nad budynkiem dwukrotnie spadła podczas budowy. A na bocznej ścianie kościoła fajny zegar słoneczny. Jest to również zabytek, gdyż uważany jest za najstarszy na zachodniej Ukrainie.

 

Bliźnięta teatru niemieckiego

Kiedyś na placu teatralnym znajdowały się magazyny z zaopatrzeniem wojskowym, potem targ rybny, a w 1904 roku wybudowano teatr. Teraz ma już tylko piękne klomby, aleję gwiazd i ławeczki do wypoczynku. Sam teatr został zaprojektowany przez wiedeńskich architektów Helmera i Felmera. W sumie zaprojektowali ponad 200 budynków w całej Europie, w tym 48 teatrów, również kilka w Wiedniu i naszą operę w Odessie. Nawiasem mówiąc, w Niemczech, w mieście Fürth, znajduje się bliźniak teatru z Czerniowiec. Są bardzo podobne.

Aby dostać się do „wewnętrznej kuchni” Teatru Czerniowieckiego, trzeba zapłacić tylko 35 hrywien. A na pewno warto, bo to magia – przejść przez majestatyczny budynek, gdy jest zupełnie pusty.

Do dekoracji teatru zużyto 4,8 kg złota. Ostatnia renowacja została przeprowadzona w 1980 roku. Wcześniej w siedziskach krzeseł w audytorium znajdowała się specjalna trawa morska, która pochłaniała dźwięk. Podczas renowacji została zastąpiona pianką, więc zmieniła się akustyka.

Tak więc, jeśli jeszcze nie byliście w Czerniowcach, tego lata nadszedł czas, aby je odwiedzić.

 

Autor: Ruslana Dmytrenko

 

 

Państwo: 

Dodaj komentarz

Zwykły Tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.
12 + 0 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.