Fot. AP Photo / Efren Lukatsky (pl.sputniknews.com)

„Po co Polska ma prowadzić jakieś pogłębione relacje z banderowskim Lwowem, jeżeli tam nie ma refleksji? Powinna zacieśniać relacje, na przykład, z obwodem zakarpackim. Albo z obwodami środkowej czy też południowej części Ukrainy” – powiedział prof. Andrzej Zapałowski, komentując artykuł Marcina Skalskiego pod tytułem „Po co nam Ukraina?”.

Autor wspomnianego artykułu ze strony kresy.pl napisał:

„Ukraina wcale nie jest Polsce do niczego potrzebna. Wyjątek stanowi to, by pełniła ona rolę bufora od głównej części Rosji, co i tak przecież dostajemy od Ukrainy za darmo. Wystarczy, że ta po prostu istnieje”.

Czy ma rację? Czy nasz kraj w istocie potrzebuje dialogu z ukraińskim rządem? Pytanie też brzmi, czy mamy  z kim i o czym rozmawiać? Marcin Skalski pisze:

„Polska nie potrzebuje z inspirowaną neo-banderyzmem Ukrainą żadnego dialogu i jest w stanie się obyć bez niego?”

Swój własną opinię w tej sprawie zawarł w rozmowie ze Sputnikiem polski polityk i historyk, poseł na Sejm III kadencji, eurodeputowany VI kadencji profesor Andrzej Zapałowski oraz Władimir Kornilow – historyk, analityk polityczny oraz ekspert ds. Ukrainy.

Po co nam dialog z Ukraińcami?

Profesor Zapałowski utrzymuje, że można zgodzić się z panem Skalskim w tym, że dla naszego kraju nie ma istotnego znaczenia prowadzenia jakichkolwiek rozmów z Kijowem, jeśli nie możemy liczyć na refleksję ze strony Zachodniej Ukrainy.

„Przede wszystkim dlatego, że od trzech dekad Polska ma wyjątkowo złą politykę – politykę jednostronną, asymetryczną do ustępstw w stosunku do Ukraińców, na niekorzyść Polski. Uważam - i nie ukrywam tego od lat - że na kierunku ukraińskim Polska bardziej realizuje cele szeroko pojętego Zachodu, niż cele własnych interesów narodowych” – podtrzymuje profesor.

Zdaniem eksperta Polska z Ukrainą nie ma dziś istotnych problemów gospodarczych czy też politycznych, poza problemami natury historycznej. Jak sądzi profesor, rozmowy z Kijowem, przede wszystkim odbywają się w przestrzeni związanej z pamięcią historyczną.

Zdaniem rozmówcy Polska z Ukrainą nie ma jakichś istotnych problemów gospodarczych, czy też politycznych, poza problemami historycznymi. Jak sądzi, dialog z Kijowem, przede wszystkim, odbywa się w przestrzeni, związanej z pamięcią historyczną.

„Na Ukrainie decydujący głos mają klany oligarchiczne, które mają wpływ na ukraińską politykę. I ta polityka historyczna dla nich ma drugo- i trzeciorzędne znaczenie” – mówi.

„Państwo ukraińskie nie przywiązuje istotnej roli do relacji z Polską i do rzeczywistego dialogu, czyli, po prostu oddaje to pole grze elit Zachodniej Ukrainy. Elity ukraińskie są zainteresowane tym, żeby forsować swoją, banderowską wizję rzeczywistości, narzucając ton polityce ukraińskiej w relacjach z Polską” – ocenia profesor.

Zachodnią Ukrainę omijać szerokim łukiem

Zdaniem gościa Sputnika polska polityka zagraniczna powinna, na ile to możliwe, omijać Zachodnią Ukrainę

„Powinniśmy rozmawiać ze środowiskami Ukraińców, którzy nie są zarażeni tą zarazą banderowską, a rozmawiać z pozostałymi obszarami Ukrainy w zakresie głównie współpracy gospodarczej. Nie mamy z Ukraińcami, czy innymi narodowościami, które zamieszkują Ukrainę, jakichś pól konfliktu. Po co Polska ma prowadzić jakieś pogłębione relacje z banderowskim Lwowem, jeżeli tam nie ma refleksji? Powinna zacieśniać relacje, na przykład, z obwodem zakarpackim. Albo z obwodami środkowej czy też południowej części Ukrainy” – podtrzymuje prof. Zapałowski.

Mówił także o braku uległości:

„„Dlaczego? Bo w całej polityce historycznej Polacy muszą pamiętać o dwóch istotnych rzeczach: po pierwsze, nie o upamiętnieniu ofiar ukraińskich, tylko o upamiętnieniu zbrodniarzy ukraińskich. Po drugie, trzeba pamiętać, że ci zbrodniarze przed tym byli obywatelami polskimi”

„Działając u boku armii hitlerowskiej, zostali jej poplecznikami: większość struktur Ukraińskiej Powstańczej Armii stanowili funkcjonariusze ukraińskiej policji pomocniczej i formacji Wehrmachtu i SS, którzy od 1942 r. brali udział w masowych mordach ludności żydowskiej, polskiej i innych narodowości na tych terenach. Więc, po prostu mówimy o formacjach ludobójczych. I tutaj po prostu musi być głęboka refleksja” – przypomina profesor Zapałowski.

Dokąd to zmierza?

Andrzej Zapałowski zauważa także proces defragmentacji Ukrainy, który jego zdaniem zależny będzie od wpływu państw zewnętrznych. Z jednej strony ma na myśli Rosję, z drugiej Unię Europejską czy Stany Zjednoczone.

„Pierwsza strefa to obwód charkowski, który dla mnie jednoznacznie będzie dryfował w kierunku Rosji. Tak samo południe Ukrainy - w kierunku współpracy z Rosją. Zakarpacie będzie dryfowało w kierunku Węgier. Jeśli chodzi o Zachodnią Ukrainę – trudno w tej chwili powiedzieć, gdzie przebiega ta mentalna linia Zachodniej Ukrainy. Nie można po prostu odnosić się do granic sprzed II wojny światowej.

Zachodnia Ukraina będzie ciągle inicjowała destabilizację, ponieważ jej elity – ja to zawsze powtarzam – chcą wygrać wojnę, którą przegrały prawie 80 lat temu. Tam nie ma żadnej refleksji geopolitycznej. Nie ma refleksji co do potencjału ekonomicznego. Ten organizm nie jest w stanie samodzielnie funkcjonować. To jest prowincja gospodarcza Ukrainy. Powiem wprost: jeżeli Zachodnia Ukraina dryfowałaby w kierunku jakiejś quasi-państwowości, to będziemy mieli w tej części Europy kolejne quasi-Kosowo” – twierdzi profesor.

Z kolei politolog Władimir Korniłow zauważa problem gloryfikacji Stepana Bandery, który, zdaniem badacza, wykorzystywany jest do walki z Rosją i coraz częściej wynoszony do roli symbolu niepodległej Ukrainy. Jego wizerunek wykorzystywany jest też przez niektórych polskich polityków.

Korniłow o „antyrosji”

Władimir Korniłow uważa, że gdyby nie postać Stepana Bandery, Polsce i Ukrainie łatwiej byłoby nawiązywać kontakty.

„Gdyby nie było gloryfikacji Bandery, Polsce i Ukrainie byłoby łatwiej dojść do porozumienia. Ale bez Bandery, bez ukraińskiego radykalnego nacjonalizmu, projekt „Antyrosja”, którym interesuje się oficjalna Polska, byłby niepełny. Polska stara się połączyć te dwa przeciwstawne wektory, choć w rzeczywistości władze nie do końca zdają sobie sprawę, że radykalny ukraiński nacjonalizm prędzej czy później stworzy poważne problemy w stosunkach między Polakami, a przynajmniej Galicjanami z zachodniej części Ukrainy” – twierdzi Korniłow.

Ponadto politolog jest przekonany, że jeśli Polska nadal będzie „antyrosyjska”, to niemożliwe staną się poprawne stosunki z Ukrainą, zwłaszcza ze Wschodnią, która jest zbliżona do Rosji, ale poprzez silnie rozwinięty przemysł, zdaniem Korniłowa, mentalnie bliższa jest Europejczykom niż Zachodnia Ukraina, która wznosi Banderę do roli bohatera narodowego.

„Tutaj Polska musi wybrać, czego chce. Jeśli chce uczestniczyć w projekcie «Antyrosja», będzie musiała wymyślić, jak wytrzymać z banderowcami. Jeśli nie chce mieć antypolskich probanderowskich nastrojów, będzie musiała wesprzeć tę część Ukrainy, która jest bardziej zorientowana na Rosję. I w tym tkwi dylemat” – zakończył swój wywód Władimir Korniłow.

źródło: pl.sputniknews.com

Państwo: 

Komentarze

Wysłane przez Charleswes (niezweryfikowany) w

valtrex 1000 mg: <a href=" http://valtrex10.com/# ">valtrex</a> - how much is valtrex tablets
valtrex 500 mg tablets

Wysłane przez Donalddruri (niezweryfikowany) w

medication for ed: <a href=" https://edpillst.com/# ">erectile dysfunction medications</a> - cheap erectile dysfunction
medicine for erectile

Wysłane przez Petersef (niezweryfikowany) w

how to get ciails without a doctor <a href=" https://cialisst.com/# ">erectile dysfunction medications</a> - cialis sale 20mg
buy cialis now

Wysłane przez AnthonyNap (niezweryfikowany) w

п»їover the counter viagra <a href=" http://viagrasts.com/# ">viagra generic</a> - buy generic viagra online
how does viagra work

Dodaj komentarz

Zwykły Tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.
7 + 11 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.