Austriacki autor projektu opery w anektowanym Sewastopolu ma poważne problemy. Prokuratura w Wiedniu zajęła się możliwym naruszeniem sankcji UE, a niemieccy inżynierowie już zrezygnowali z udziału w projekcie.

Latem 2018 roku prezydent Rosji Władimir Putin nakazał budowę kompleksu kulturalno-muzealnego w Sewastopolu za pięć lat. Dodał miasto z anektowanego Krymu — wraz z Kemerowem, Władywostokiem i Kaliningradem — do narodowego projektu "klastrów kulturowych". Kompleks w Sewastopolu będzie składał się z opery, szkoły teatralnej i baletowej, a także akademika dla uczniów i nauczycieli.

Pod koniec listopada 2020 roku wokół przyszłej opery w Sewastopolu wybuchł międzynarodowy skandal. Powodem była publikacja w niemieckiej gazecie Süddeutsche Zeitung, w której krytykowano projekt i zaznaczono, że na nielegalnie zaanektowanym Krymie opracowało go austriackie biuro architektoniczne Coop Himmelb(I)au.

Bruksela monitoruje przestrzeganie sankcji

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy od razu zapowiedziało nałożenie sankcji na biuro austriackie, a Prokuratura Autonomicznej Republiki Krymu, która po aneksji półwyspu przeniosła się do Kijowa, wszczęła postępowanie karne na wniosek MSZ.

Właścicielem Coop Himmelb(I)au jest architekt światowej sławy Wolf Prix. Austriak w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku stał się jednym z ideologów nowego nurtu architektonicznego — dekonstruktywizmu. Prix ​​ma dziesiątki kultowych projektów na całym świecie, takich jak budynek Europejskiego Banku Centralnego we Frankfurcie nad Menem, siedziba Banku Centralnego Azerbejdżanu w Baku, austriackie muzeum chleba Paneum, muzeum BMW w Monachium, muzeum miejskie w amerykańskim stanie Ohio, kilka projektów kulturowych i rozrywkowych w Chinach oraz muzeum nauk przyrodniczych w Lyonie we Francji.

Wolf Prix pracuje obecnie nad projektem kompleksu muzealnego i teatralnego w Kemerowie w Rosji, a także na anektowanym Krymie. Jednak w przeciwieństwie do projektu Kemerowo bezcelowe jest szukanie informacji o projekcie Sewastopolu na stronie Coop Himmelb(I)au.

Bruksela już zainteresowała się działaniami firmy Prix na Krymie. Peter Stano, rzecznik polityki zagranicznej UE, powiedział, że Komisja Europejska jest w bliskim kontakcie z rządem w Wiedniu. "Jeśli zostanie ujawnione naruszenie unijnych sankcji, władze austriackie muszą zastosować karę przewidzianą w ustawodawstwie krajowym", — powiedział.

Zauważył również, że Komisja Europejska utrzymuje kontrolę Wiednia w tej sprawie. "Jakakolwiek działalność firm lub organizacji z krajów UE na Krymie i Sewastopolu nie może naruszać zakazów przewidzianych w przepisach sankcyjnych", — podkreślił.

Materiały przekazane do prokuratury w Wiedniu

"Władze austriackie są świadome działalności tego biura architektonicznego", — zaznaczono w komunikacie MSZ w Wiedniu. Austriackie MSZ wszczęło kontrolę i przypomniało, że uważa aneksję Krymu przez Rosję za nielegalną i uważa Sewastopol za terytorium Ukrainy.

Weryfikacji przestrzegania sankcji UE w tej sprawie dokonuje Federalny Urząd Ochrony Konstytucji i Zwalczania Terroryzmu. "Federalne Biuro Ochrony Konstytucji i Zwalczania Terroryzmu zebrało materiały na ten temat i zgłosiło się do prokuratury. Materiały rozpatruje prokuratura wiedeńska", — poinformował 22 grudnia resort.

Wcześniej Prix powiedział austriackiej telewizji ORF, że nie zamierza rezygnować z projektu, ponieważ jego zdaniem sankcje UE wobec Krymu "nie dotyczą sfery kultury".

Projekt półtajny

Tymczasem milczą urzędnicy odpowiedzialni za budowę opery w Sewastopolu. Fundacja Narodowego Dziedzictwa Kulturowego z Petersburga, która zleciła budowę "klastra kulturowego", nie odpowiada na pytania o współpracę z biurem austriackim, podobnie jak rosyjski rząd i władze lokalne powołane po aneksji Krymu w Sewastopolu. Urzędnicy Sewastopola obiecali publicznie zaprezentować projekt opery w październiku zeszłego roku, ale tego nie było.

Budowę opery początkowo powierzono firmie Strojgazmontaż, która znajduje się na amerykańskiej i europejskiej liście sankcyjnej za udział w budowie mostu Kerczeńskiego. Do 2019 roku właścicielem tej firmy był wieloletni przyjaciel Władimira Putina Arkady Rotenberg. Póżniej zmieniono wykonawcę, a budową teatru w Sewastopolu zajęła się firma "Strojtransgaz" miliardera Giennadija Timczenki.

Od 2014 roku Timczenko znajduje się na amerykańskiej liście sankcyjnej ze względu na bliskie powiązania biznesowe z Władimirem Putinem. Strojtransgaz jest również objęty sankcjami USA. Jednocześnie spółka nie znajduje się na liście sankcyjnej UE, dlatego współpraca z nią, w przeciwieństwie do Strojgazmontażu, nie jest formalnie zakazana firmom europejskim.

Niemcy się cofają

Jednak trudności związane z projektem wynikały z innego powodu. Biuro inżynieryjne Bollinger Grohmann z Frankfurtu nad Menem, które wykonało obliczenia konstrukcji nośnych dla projektu Wolfa Prix'a w Sewastopolu, odmówiło udziału w budowie. "Ściśle współpracujemy z Coop Himmelb(I)au i regularnie wspieramy ich w rozwoju projektów i w ramach konkursów. Nie było dalszej współpracy w tym projekcie i nie będzie w przyszłości", — powiedział wiedeński oddział Bollinger Grohmann.

Znany niemiecki badacz nowoczesnej architektury, profesor Stefan Trüby zaznaczył, że do realizacji koncepcji, którą wyznaje Coop Himmelb(I)au, są potrzebne specjaliści światowej klasy. "Wolf Prix mówi, że chce budować chmury unoszące się nad Ziemią, które są utrzymywane tylko przez powietrze. Ta koncepcja jest osadzona w projekcie w Sewastopolu. Bardzo trudno jest w takim projekcie zbudować konstrukcje nośne. Znalezienie zastępstwa dla tak długoletnich partnerów jak Bollinger Grohmann nie będzie łatwe dla Prix'a", — stwierdza kierownik Instytutu Architektury Współczesnej Uniwersytetu w Stuttgarcie.

Sprzeczne oceny architektów

Stefan Trüby zwraca uwagę, że w kręgach architektonicznych Prix znany jest jako ideolog wysokiej misji architektury, w szczególności "antyautorytarnej edukacji społeczeństwa". "Dlatego wielu w świecie architektury jest zaskoczonych, że Prix nagle zaczęło budować dla Władimira Putina, który uosabia straszne zbrodnie. Weźmy na przykład zatrucie opozycyjnego polityka Aleksieja Nawalnego", — krytykuje Trüby. Według profesora ze Stuttgartu wielkoformatowa opera światowej sławy architekta stanie się "ostatnim akordem polityki aneksyjnej" potępionej przez społeczność międzynarodową i "nowatorskim opakowaniem represyjnego reżimu Putina".

Z kolei dyrektor Niemieckiego Muzeum Architektury we Frankfurcie nad Menem Peter Schmal wątpi, że praca austriackiego Prix'a na rzecz Putina podważy jego reputację w środowisku architektów. "Każdy, kto krytykuje Prix'a za jego projekt na Krymie, powinien samokrytycznie zadać sobie pytanie, czy kieruje się podwójnymi standardami", — zauważa Schmal. Według niego, w ostatnich dziesięcioleciach reżimy autorytarne stały się najbardziej atrakcyjnymi klientami dla topowych architektów, nie oszczędzają budżetowych pieniędzy, bez dyskusji i przejrzystych przetargów projekty realizowane są wielokrotnie szybciej niż na Zachodzie.

Dobre zarobki

"Poza tym można dobrze zarobić", — mówi Peter Schmal. Standardowa opłata architekta wynosi od ośmiu do dziesięciu procent szacunku projektu. Całkowity budżet na budowę centrum kulturowego w Sewastopolu, według oficjalnych danych, wynosi około 300 mln euro. Peter Schmal nie podejmuje się oceny etycznego aspektu pracy na zaanektowanym przez Rosję Krymie. "Nigdy nie stanąłem przed takim wyborem i bardzo mnie to cieszy", — przyznaje dyrektor Niemieckiego Muzeum Architektury. Wiedeńskie biuro Wolf Prix poinformowało, że architekt nie skomentuje krymskiego projektu.

 

Autor:

Mikhail Panasenkov

Źródło:

https://www.dw.com/ru/arhitektor-iz-veny-stroit-operu-v-krymu-a-kak-zhe-...

Państwo: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zwykły Tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.
13 + 5 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.