Wolontariusze dostarczyli do kliniki weterynaryjnej żółwia, który został zrzucony z mostu Grenadierów - donosi serwis ratowania zwierząt Koshkispas.

"Osoba ratująca poinformowała koordynatora, że na lodzie Wielkiej Nevki pod mostem Grenadierów drugi dzień leży źółw< ... > Żółw leżał na plecach i nie poruszał się" — poinformowano w grupie serwisowej "Koshkispas" w sieci społecznościowej "Vkontakte".

Aby nie ryzykować stąpania po cienkim lodzie, ochotnicy zeszli po zwierzę z mostu.

Jak zauważono, na łapach i skorupie żółwia widoczna była krew, ale nie było to stężenie pośmiertne. Po zbadaniu w klinice weterynaryjnej stwierdzono, że w wyniku upadku na lód zwierzę doznało złamań kończyn i miednicy, a także pęknięć pancerza.

"Odległe skutki leżenia półtorej doby na lodzie mogą, ale nie muszą się pojawić" - opowiadali wolontariusze.

Żółw okazał się być młodą samicą w wieku od czterech do dziewięciu lat. Nadano jej przydomek Nevka od rzeki, w której została znaleziona.

Tłumaczyła Paulina Zbieć

źródło: ria.ru

Państwo: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zwykły Tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.
13 + 6 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.