Stworzony na podstawie powieści Waltera Tevis’a siedmioodcinkowy miniserial   w reżyserii Scotta Franka ,,The Qeen’s Gambit’’ wprost elektryzuje widzów ukazując prawdziwą determinację w dążeniu do wygranej, ale i cenę jaką płaci za to główna bohaterka. Akcja filmu rozgrywa się w roku 1950 pomiędzy USA i Rosją - imperium sztuki szachowej.  

Historia zwyczajnej do bólu dziewczyny.

Targana emocjami z przeszłości, osierocona i z pozoru wyróżniająca się tylko rudymi włosami dziewięcioletnia dziewczynka przez swą ciekawość odkrywa małymi krokami ogromny talent do gry w szachy. Geniusz i szaleństwo, tak możemy pokrótce opisać perypetie głównej bohaterki dorastającej na naszych oczach. Nagle dzięki pomocy swego pierwszego nauczyciela zostaje dostrzeżona. Jej kariera nabiera zawrotnego tempa na skalę Stanów Zjednoczonych, później także całej Europy wschodniej. Elizabeth Harmon staję się symbolem silnej, trudnej do pokonania kobiety, podziwianej szczególnie w ówczesnej radzieckiej Rosji. Tam staje się prawdziwą gwiazdą. 

 

Imperium szachów i matów nie dla niej?

Zdominowana przez męski świat szachów Beth, w którą wcieliła się nietuzinkowej urody urocza Anyia Taylor-Joy przełamuje schematy pokonując błyskawicznie swoich rywali. Wytrwale dąży do mistrzostwa. Jej głównym celem staje się niepokonany dotąd Rosjanin Wasilij Borgov, którego gra Polak - Marcin Dorociński. Jej cel jest jednocześnie, jak sama przyznaje jej największym lękiem. Trzeba przyznać, że postać tę nasz rodak zagrał bardzo dobrze ukazując nam kamienną twarz mistrza, która nie chce zdradzić Beth najmniejszych szczegółów kolejnego ruchu gracza.

 

Historie jakich wiele, a jednak nie do końca...

Przez cały serial na przemian przeplatają się tak naprawdę tysiące wątków.  Od psychologicznych, miłosnych, rasistowskich i feministycznych, po proste codzienne ludzkie problemy, którym musi sprostać Beth. Można by rzec, że każdy  z nas znajdzie tutaj coś dla siebie. Ciekawy jest natomiast sposób w jaki reżyser stara się odkrywać przed nami kolejne wątki. Aby w pełni odczuć emocje związane z każdą historią musimy koniecznie obejrzeć wszystkie odcinki, ponieważ bieg jednego z nich jak ruch na szachownicy potrafi zmienić całą rozgrywkę. 

 

Szukajcie, a nie znajdziecie.

W zasadzie ciężko jest się tutaj doszukać słabych punktów serialu, ponieważ oprócz bardzo dobrej obsady aktorskiej producenci zadbali o najistotniejsze szczegóły. Dystyngowany klimat lat 60 odzwierciedlają przede wszystkim stroje, o które zadbała znana kostiumograf Gabriele Binder. Sceny podbijane są symboliką ubrań oddających klimat danego wątku. Eleganckie w swej prostocie kreacje od Pierre Cardin i André Courrèges’a cieszą oko. 

 

Intrygująca muzyka przeniesie nas do tamtych lat.

Oprócz zachwycania się wizualnym splendorem warto poświęcić chwilę  na wsłuchanie się w ścieżkę dźwiękową serialu zaprojektowaną przez zdobywcę nagrody Emmy Carlosa Rafaela Rivery. Znajdziemy tu same klasyki lat 40 i 60. Nietuzinkowo kontrastujące ze sobą dźwięki fortepianu w stylu Satie wzbogacone pasażami wiolonczel i wiele linii melodycznych imitujących grę to doprawdy miód dla uszu. Dlatego właśnie stwierdzenie, że każdy szczegół serialu jest dopracowany nie jest przesadzone. Warto poświęcić nasz cenny czas. Z pewnością nie będzie  on zmarnowany, a całą ścieżkę dźwiękową możemy odsłuchać na popularnym Soptify.

 

Autor:

Aneta Hodyas 

Państwo: 
Dział: 

Dodaj komentarz

Zwykły Tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.
1 + 0 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.