Rosyjska policja dokonała nalotu na biura i apartamenty przywódcy opozycji Aleksieja Nawalnego, który przebywa w więzieniu po powrocie do kraju 17 stycznia.

Krytyk Kremla Nawalny został aresztowany, gdy wrócił do Rosji po raz pierwszy od chwili zatrucia środkiem nerwowym Nowiczokiem. Nawalny, 44 lata, zachorował w sierpniu podczas lotu z Syberii do Moskwy. Później został przeniesiony do kliniki w Niemczech, gdzie spędził pięć miesięcy na rekonwalescencji. Za zatrucie obwinia reżim prezydenta Rosji Władimira Putina. Kreml zaprzeczył odpowiedzialności.

Po aresztowaniu w połowie stycznia Nawalny wezwał zwolenników do wyjścia na ulice i protestów, a kraj był świadkiem ogólnopolskich demonstracji. W miniony weekend policja prawdopodobnie zatrzymała  podczas protestów około 4000 osób.

W środę jego pomocnicy poinformowali, że policja dokonała nalotu na jego moskiewskie mieszkanie, inne miejsce zamieszkania, w którym mieszka jego żona, oraz biura jego organizacji antykorupcyjnej.

Członkowie jego zespołu opublikowali dowody nalotów w mediach społecznościowych. Nie było od razu jasne, czy ktoś został aresztowany.

Leonid Wołkow, szef organizacji badającej korupcję Nawalnego, powiedział, że przeszukania są prowadzone pod kątem domniemanych naruszeń epidemiologicznych lub sanitarnych. Policja przeszukała również mieszkanie rzeczniczki Nawalnego i śledczego grupy Nawalnego - poinformowała organizacja.

Crackdown w mediach społecznościowych

Doszło do tego, że rosyjska agencja monitorująca media Roskomnadzor ogłosiła sankcje wobec gigantów mediów społecznościowychFacebook, Instagram, Twitter, TikTok, VKontakte, Odnoklassniki i YouTube za rzekome umożliwienie ludziom podżegania innych do protestu na rzecz Nawalnego. Zapytany o sobotnie protesty Putin powiedział, że „wszyscy ludzie mają prawo do wyrażania swojego punktu widzenia w granicach wyznaczonych przez prawo”. „Wyszli też z hasłami politycznymi. Ale poza prawem. Dlaczego miałoby być tu dozwolone wszystko poza prawem? Nie - powiedział Putin. Wydaje się, że rosyjskie protesty i represje jeszcze bardziej nadwyrężyły stosunki pomiędzy Rosją a Stanami Zjednoczonymi. Rzecznik Departamentu Stanu USA NedPrice potępił w sobotę „stosowanie surowej taktyki wobec demonstrantów i dziennikarzy” oraz wezwał władze do uwolnienia Nawalnego i „wszystkich zatrzymanych za korzystanie z ich uniwersalnych praw”.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oskarżył Waszyngton o ingerowanie w „wewnętrzne sprawy” Rosji, po tym, jak ambasada USA w Moskwie umieściła na swojej stronie internetowej ostrzeżenie, w którym wyszczególniono godziny i miejsca wieców w różnych rosyjskich miastach, i wezwał obywateli USA do ich unikania.

Tłumaczyła Oliwia Starzyńska

autor: Euronews

źródło: euronews.com

Państwo: 

Dodaj komentarz

Zwykły Tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.
1 + 0 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.