Rosjanie masowo kupują broń, miliony migrantów w całym kraju zostało bez pracy przez pandemię koronawirusa i nakazu zostania w domu. Czy uda się policji powstrzymać wzrost przestępczości, kiedy u migrantów zakończą się pieniądze na żywność? Jak nie dopuścić powrotu lat 90? Na ten temat rozmawiają dla URA.RU pomysłodawca projektu „Ombudsman policji” Władimir Woroncow, autor „Bandyckiego Petersburga” dziennikarz Dmitrij Konstantinow i przewodniczący stowarzyszenia Związku Zawodowego Policji Aleksiej Lobarew.

 

Czy migranci spowodują wzrost przestępczości w Rosji?

Jednym z realnych zagrożeń powrotu do lat 90 stanowi dla ekspertów sytuacja z migrantami w Rosji, którzy zostali pozbawili możliwości zarobienia na życie. Przy tym nie mogą wyjechać z kraju, ponieważ granice są zamknięte z powodu pandemii, a pieniądze się im kończą, zaznacza Władimir Woroncow.

„Nas przekonują, że wszystko jest w porządku, że nie wrócimy do lat 90. Podczas gdy kilka dni temu migranci wdarli się do domu urzędników Ministerstwo Obrony, bili ludzi i żądali pieniędzy” – mówi Woroncow.

Dmitrij Konstantinow na przykładzie Sankt Petersburga opowiedział o możliwych problemach związanych z emigrantami. Zgodnie z jego danymi, w mieście jest ponad milion napływowych pracowników i jeśli oni zaczną napadać na Rosjan czy zajmą się inną działalnością przestępczą, to będzie ogromnym problemem dla służb porządkowych. [Warto zaznaczyć, że w mieście mieszka ponad 5 milionów osób, czyli migrantem byłaby co piąta osoba – przyp. tłum.]

„Milion osób to dużo więcej niż w obecnych w Petersburgu członków Gwardii Narodowej, policjantów i młodych harcerzy. To zbyt wielki problem do rozwiązania w ciągu jednego dnia” – uważa rozmówca. I taka sama sytuacja może zdarzyć się w całym kraju, jeśli państwo nie podejmie odpowiednich kroków.

 

Uda się policji?

Władimir Woroncow uważa, że służby porządkowe znajdują się w nieprostej sytuacji, która pogłębia się przez koronawirusa. Problemy są z pracą służby patrolowej, masowym odpływem personelu i dużymi brakami kadrowymi. To tylko część problemów, które mogą im przeszkodzić z powstrzymaniem możliwego zwiększenia przestępczości, do którego może dojść miedzy innymi przez migrantów. Potrzeba stworzyć warunki dla tego, żeby pracownicy służb porządkowych chronili ludzi. Na razie do tego nie dochodzi” – uważa.

Kolejnym problemem jest to, że w Rosji policja boi się strzelać nawet do groźnych przestępców, co nie zdarza się za granicą, uważa Aleksiej Lobarew. „Prawo tak wywrócili, że przestępcy mówią: „Nie, on nie ma racji, mamy ją my”. Potem kogoś z policjantów karzą i pozyskują, a innym przychodzi się zwolnić” – mówi Lobarew.

Rosjanie kupują broń i amunicję ponieważ niedowierzają policji?

Porównując do wiosny zeszłorocznej, w marcu sprzedaż amunicji wzrosła o 130%, a kijów basebollowych o 30%. Takie dane dostarcza Platforma OFD (Operator Fiskalnych Danych). Władimir Woroncow jest pewien, że broń jest kupowana dla obrony, ponieważ obywatele boją się, że w krytycznej sytuacji policja im nie pomoże i będą zdani na siebie. „Siedzi prosty człowiek i myśli: kupa migrantów bez roboty, nie ma policjantów i będzie jeszcze mniej, kto ochroni mnie i moją rodzinę? Tylko ja.”

Inni eksperci uważają, że oficjalna statystyka nie oddaje w pełni sytuacji. Nikt nie będzie strzelał ze swojej broni. Na rosyjskim czarnym rynku nie brak broni niezarejestrowanej. „Na czarnym rynku Petersburga pistolet TT kosztuje około 500 dolarów. W ciągu doby pistolet można kupić bez szczególnych problemów.” Aleksiej Lobarew objaśnił, że nielegalną broń sprzedają na granicy z Ukrainą lub w starych magazynach broni.

 

Czy jest możliwe powstrzymanie powrotu lat 90?

Władimir Woroncow uważa, że aby do tego nie doszło państwo powinno w pierwszej kolejności pomóc Rosjanom, którzy stracili pracę z powodu pandemii i zaprowadzić porządek w policji. „W skrócie tak: stworzyć warunki dla wydajnej pracy w MSW2 i podnieść poziom życia prostych ludzi.”

Analogiczny punkt myślenia przedstawia Aleksiej Lobarew. „Sprawa kadr – to problem. Dziś zmniejszyli liczbę zatrudnionych w MSW, tak jak przed reformą. W walce z koronawirusem wyróżniono trzy zawody: lekarzy, nauczycieli i policji. Będą tego następstwa. Już dziś powinno się znacznie zwiększyć liczbę policjantów” – uważa.

Andriej Konstantinow sądzi, że lata 90 nie wrócą w żadnym możliwym scenariuszu. „To wszystko bzdura. Żadnego powrotu do lat 90 nie będzie. Wszystko się zmieniło i to nie zależy od ludzi. Cala to sprawa to piękna kaczka dziennikarska. Nie dojdzie do tego – ogłosił.

 

Autor – S. Małyszew

Tłumacz – A. Bruździńska

Źródło – https://ura.news/articles/1036280132

Dla osób znających język rosyjski polecam wejść na stronę, ponieważ pod artykułem znajduje się film z wideokonferencji.

 

1 Rosyjski serial detektywistyczny dziejący się w latach 80 i 90. Ukazuje on półświatek Petersburga. Gra w nim m. in. Aleksandr Domogarow.

2 W Rosji policja stanowi część jednego scentralizowanego systemu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Federacji Rosyjskiej.

 

Państwo: 

Dodaj komentarz

Zwykły Tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.
6 + 0 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.