Po pierwsze, nie każdy wie, co to jest i z czego jest zrobiona. Churchela jest zrobiona z soku winogronowego. Tylko z soku z winogron! Wszystkie te zielone, pomarańczowe, białe i jaskrawo czerwone są fałszywe! To skrobia, cukier, barwniki i nawet nie wiadomo, co jest w składzie. Nie może być żadnej churcheli z soku rokitnika, kiwi ani granatu.

Potrzeba dużo soku winogronowego, żeby zrobić prawdziwą Churchhelę. Winogrona są wyciskane, a sok jest gotowany na wolnym ogniu do gęstego syropu. Ten syrop nazywa się "badagi" i jest puszkowany lub natychmiast robi się z niego ten przysmak. Z 6 kg świeżych winogron uzyskuje się 1l badagi. Teraz wyobraź sobie koszt granatu lub kiwi i ile pieniędzy trzeba wydać na bagugę z granatu?

Następnie dodaje się mąkę kukurydzianą do gorącego bagui (syropu). Czasami zastępują ją mąką pszenną.  Do tego syropu nie dodaje się ani gramu cukru, pod warunkiem, że to prawdziwa tradycyjna Churchhela. Zaparzają taką gęstą kaszkę, trzymają na małym ogniu i ciągle mieszając. A tam zanurzają  orzechy laskowe lub orzechy włoskie nadziane na bawełnianą nitkę. Wyjmują "sopel" i wieszają go, a potem suszą przez co najmniej kilka dni.

Churchhela wykonana z białych winogron jest w kolorze jasnobrązowym. Z czerwonej – brązowo-bordowe. Czasami czerwone i białe mieszają, a potem churchela staje się czerwona. Właściwie, to jest jak naturalny produkt owocowy, jak dżem.

Tak, Churchhela może być z dodatkiem soku z innych owoców - granatu, jabłka. Ale nie jest to opłacalne dla sprzedawcy, ponieważ winogrona są najtańsze ze wszystkich soczystych owoców w Gruzji. Może być gruba lub cienka. Jeśli mieszanka soku i mąki jest płynna - jest cienka, jeśli jest gęsta  to wychodzą grube. Czasami zanurzają ją dwa razy i robią dwuwarstwową.

Nie należy kupować churcheli w miejscach turystycznych - w centrum Tbilisi, w Mtskhecie, Signahi czy na gruzińskiej drodze wojskowej. Nie warto kupować na ulicy, zbiera się na niej pył z dróg, lepiej  kupować w sklepikach. A jeśli chcecie kupić na ulicy trzeba wiedzieć, od kogo kupić.

Możesz kupić na rynku, albo Manavi w drodze do Signahi. Ale wiedz, że to pewnie nie Badagi. Ale przynajmniej bez chemii i skrobi. Sok z Churchheli też jest pyszny i naturalny, ale trzeba go jeść na świeżo. Z czasem staje się to trudne bo robi się dość twardy, ale kto jak lubi.

Badaga dla churchheli, prawdziwej churchheli, jest przechowywany przez długi czas - do dwóch lat. Wysycha na zewnątrz, ale pozostaje miękka w środku. Kosztuje od 3 lari i wyżej. Biały nalot, który może z czasem wystąpić, jest naturalnym cukrem. Możesz go kupić od sprawdzonych Kachetianów przez znajomych. W mieście Gorduli w pobliżu pięknego Kanionu Okatse produkuje się również dobrą churchelę. Jest tam wiele naturalnych słodyczy, których nie można znaleźć nigdzie więcej ponieważ sprzedają swoją tylko w swoją sklepie gdzie mają też swoją fabrykę. Jeśli macie trochę czasu właściciel lub pracownik może zaprowadzić Was na zaplecze, gdzie pokaże jak się robią ich produkty i pozwolą samemu zaangażować się w proces produkcji swoich słodyczy.

W swojej małej wytwórni robią też inne słodycze takie jak suszone kaki (nie brzmi ciekawie, ale naprawdę warto spróbować), dżemy z całych orzechów włoskich, sosy z kiwi i wiele innych własnych wynalazków.

Polina Ramnionak

 

Państwo: 
Dział: 

Dodaj komentarz

Zwykły Tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.
8 + 10 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.