Po zmianie formatu przez protestujących, którzy zdecydowali się protestować w sypialnianych dzielnicach-blokowiskach, liczba zatrzymań zaczęła spadać.

W Mińsku i wielu innych miastach Białorusi w niedzielę 29 listopada odbyły się akcje protestacyjne pod ogólną nazwą "Marsz Sąsiadów". Tym razem były one w nowym formacie: koordynacja odbywała się w lokalnych czatach, a mieszkańcy zapraszani byli do wyjścia na podwórka, place, do lokalnych sklepów i centrów handlowych. W wielu miejscach protestującym radzono, aby gromadzili się w kolumnach i "chodzili" po dzielnicach, omijając centrum i wielkie aleje, aby zminimalizować liczbę aresztowań.

Według dziennikarzy na ulice białoruskiej stolicy wyszły dziesiątki tysięcy ludzi. Gazeta "Nasza Niwa" naliczyła około 60 oddzielnych akcji. Najliczniejsze z nich to protesty w dzielnicy Dombrówka, na ulicach Żinowicza i Matusewicza, w Uruczje, przy alei Partyzańskiej i w Kamiennej Górze. OMON rozproszył akcje, ale protestujący wkrótce zebrali się ponownie w innych miejscach.

"Oni nie wiedzą, kogo złapać"

"Złodzieje w minibusach biegną za nami, — powiedziała Olga Tokarczuk, jedna z uczestniczek akcji w Mińsku. — Faktycznie wiele ludzi wyszło. Siłowiki nie wiedzą, gdzie iść, gdzie i kogo złapać, zatrzymać" — wyjaśniła Tokarczuk w rozmowie z kanałem telewizyjnym "Dożd", dodając, że mieszkańcy są dobrze zorientowani w swoich okolicach i wiedzą, gdzie znaleźć schronienie.

Tak więc w Uruczje funkcjonariusze OMONu najpierw zatrzymali marsz kilkuset demonstrantów, a potem zaczęli przeczesywać poszczególne dzielnice. "Siłowiki chodzą po dziedzińcach, szukając ludzi, którzy wzięli udział w akcji, — powiedział jeden ze świadków. — Na Dombrówce ulicą Józefa Żinowicza maszerowało około 1200 mieszkańców. W tym samym czasie skandowali do Aleksandra Łukaszenki: "Odejdź, szczurze!"

Według portalu "Nasza Niwa" w dzielnicy mieszkaniowej Zielony Bór we wsi Lesnoj pod Mińskiem funkcjonariusze organów ścigania "rozpylali gaz na twarze protestujących i strzelali”. Jak zauważyli świadkowie, nawet po tym protestujący nie rozeszli się. Poinformowano również o użyciu granatów hukowych w Lesnoj i Uruczje. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Białorusi nie potwierdziło jednak oficjalnie użycia specjalnego sprzętu.

"Nie wybaczymy!"

Protestujący tradycyjnie zabrali ze sobą biało-czerwone flagi z nazwami swoich dzielnic oraz plakaty z kreatywnymi hasłami, ale jeden napis zwrócił szczególną uwagę dziennikarzy. Jak informował portal Tut.by, na jednym z budynków na terenie działki pod Mińskiem, która prawdopodobnie należy do rodziny przewodniczącego Białoruskiej Federacji hokeja na lodzie Dmitrija Baskowa, pojawiły się napisy "Nie wybaczymy!". Sam Baskow w odpowiedzi na prośbę dziennikarzy odmówił komentarza.

Obrońcy praw człowieka: Najmniej zatrzymanych od końca sierpnia

Liczba aresztowań 29 listopada, najprawdopodobniej w wyniku nowej taktyki, zaczęła spadać. Według centrum praw człowieka "Wiasna", o 20.30 w Mińsku i innych miastach Białorusi zatrzymanych zostało 326 demonstrantów. Tymczasem przedstawicielka Dyrekcji Spraw Wewnętrznych Komitetu Wykonawczego Mińska Natalia Ganusewicz zgłosiła około 250 zatrzymanych w stolicy Białorusi. Jednocześnie o 17.00 liczba aresztowań, według obliczeń obrońców praw człowieka, w całym kraju (127) okazała się najmniejsza.

Protestujący 29 listopada wyszli na ulice nie tylko w stolicy, ale także w Brześciu, Witebsku, Grodnie, Dzierżyńsku, Żodino, Lachowiczach, Mohylewie, a także w innych miastach kraju. Wśród zatrzymanych w stolicy, a zwłaszcza w Żodinie, znaleźli się m.in. członek głównego składu Rady Koordynacyjnej białoruskiej opozycji, ekonomista Dmitrij Kruk, kandydat nauk rolniczych Iraida Misko, a także aktorka, która zagrała jedną z głównych ról w filmie "Kupała", Elena Girenok.

 

Autor:

Mikhail Panasenkov

Źródło:

www.dw.com/ru

Zdjęcie:

www.ruptly.tv

Państwo: 

Dodaj komentarz

Zwykły Tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.
7 + 12 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.