Światłana Cichanouska ze swoją ekipą – przedstawicielami gabinetu Cichanouskiej – podsumowała  2020 rok. Podczas online konferencji prasowej ekipa poinformowała nad czym pracują obecnie, ile studentów zostało poddanych represjom oraz kiedy protesty „zanikną”.

Cichanouska i większa część jej zespołu obecnie znajdują się w Wilniusie. Sama Światłana Cichanouska odbywa teraz kwarantannę jako osoba, która kontaktowała z zakażonym koronawirusem.

Dla Cichanouskiej głównym wydarzeniem tego roku było zjednoczenie białoruskiego narodu.

„Najważniejsze jest to, że białoruski naród zjednoczył się, zmaga się, walczy o swoje prawa. Łukaszenka nie został uznanym za prawowitego prezydenta przez cały świat, a wybory na Białorusi są uznane za sfalsyfikowane. Obecnie nawiązujemy kontakty dyplomatyczne z innymi państwami – teraz to już 25 krajów, jednak nie zatrzymujemy się i kontynujemy swoją pracę, która, niestety, nie była przeprowadzona przez wiele-wiele lat” – powiedziała Światłana Cichanouska.

Przedstawiciel Cichanouskiej ds.edukacji, Olga Szparaga, omówiła presję na białoruskie akadameckie środowisko w 2020 r., przytaczając liczby: ok. 400 studentów represjonowano, ok. 130 już otrzymało wsparcie od 23 uniwersytetów oraz programów edukacyjnych w Niemczech, Polsce, Czechach, Norwegii, we Włoszech, na Ukrainie, Litwie, Słowacji oraz Łotwie, 660 studentów otrzymało wspracie w ramach programu Kastusia Kalinowskiego, wobec 20 studentów wszczęto postępowania karne, natomiast 131 studentów zostało wyrzuconych w wyniku politycznego zaangażowania.

„Zostaje  nam tylko doczekać się kiedy OMON zastąpi na stanowiskach lekarzy i nauczycieli”

Przedstawiciel Cichanouskiej ds. ekonomicznych reform, Ales Alechnowicz, zauważył, że ekonomia Białorusi znajduje się w stanie stagnacji, a dochód walutowy Białorusinów jest na poziomie, jaki był jeszcze sprzed 10 lat włącznie z inflacją dolara w tym czasie.

„Władza nie planuje nic zmieniać, a bez zmian potencjał wzrostu ekonomii jest bliski 0. W wyniku represji nawet sektor IT przestał się rozwijać. W kraju panuje bezprawie, kreatywne osoby bądź biznesmeni nie mają możliwości realizowania swoich wizji czy planów. Mamy do czynienia z odpływem inwestycji, kapitału oraz obywateli z kraju. W 2020 wiele stanowisk przeszło od specjalistów-technokratów do „osób w pagonach”: zajmują stanowiska premiera, w administracji prezydenta, również na służbie dypłomatycznej w innych krajach. Jeśli mówić o perspektywach takiej władzy, to na nas czeka zupełna stagnacja. Bez pomocy ze strony Rosji, w tym finansowej, sytuacja stałaby jeszcze gorsza” – podkreślił Alechnowicz.

Przedstawiciel Cichanouskiej poinformował, że obecnie zespół działa w 4 kierunkach: ekonomiczny program dla demokratycznej Białorusi, współpraca z międzynarodowymi instytucjami finansowymi oraz rządami zagranicznymi dla zabezpieczenia wspracia ekonomicznych reform na Białorusi po wyczerpaniu się politycznego kryzysu, oraz wsparcie niezałeżnych związków zawodowych, małego biznesu oraz komitetów strajkowych.

„Europejski Bank Rekonstrukcji i Rozwoju, Europejski Inwestycyjny Bank – nie są jedynymi,  gotowymi pomagać Białorusi jak tylko polityczny kryzys się skończy. Możemy też liczyć na wsparcie ze strony Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Banku Światowego i innych międzynarodowych inwestorów oraz białoruskiej diaspory” – podkreśłił Alechnowicz.

Według słów przedstawiciela Cichanouskiej ds. międzynarodowych stosunków, Walerija Kowaleskiego, 4 pakiet sankcji jest w stadium przygotowań: ”Praca już się rozpoczęła, pakiet już się kształtuje, możemy dodawać nowe imiona. W ogóle UE spodziewa się, że pakiet będzie przyjęty na koniec stycznia – początek lutego”.

„W najbliższe 6 miesięcy nie ma żadnej szansy na to, że protesty zanikną”

Jednym z głównych wydarzeń w kraju są protesty. Mają one przyszłość – takiego zdania są członkowie ekipy Cichanouskiej. Według doradcy w sprawach międzynarodowych, Franaka Wiaczorki, prognozowanie wzrostu fali protestów nie jest możliwe, ale można zasugerować, że stanie się to odpowiedzią na jakiś polityczny krok lub pewne ogłoszenie obecnej władzy.

„Protesty mogą się wznowić na skutek jakiegoś wydarzenia, na przykład jak to było po śmierci Romana Bondarenko, kiedy ludzie zmobilizowali się. Powinniśmy być gotowi, że może się to wydarzyć w jaki bądź moment. Ludzie wychodzą pod wpływem emocji, może to być nagły spadek poziomu dochodów lub kursu dolara. Jesteśmy gotowi do wszystkiego, w najbliższe 6 miesięcy nie ma szans na zanik protestów. Będzie miało miejsce wiele momentów, kiedy protesty wznowią się w różnych kształtach jak w Mińsku, tak i w regionach, pod wpływem ekonomicznych czynników lub na skutek niektórych kroków Łukaszenki. Czy decyzja obrania drogi pokojowych protestów była dobra? Tak, kategorycznie nie zmieniamy swego podejścia. Tylko pokojowy protest doprowadzi do zwycięstwa” – podsumował Franak Wiaczorka.

 

Źródło:

https://news.tut.by/economics/713300.html

Autor: 

Elena Tołkaczewa, Tłum. Anita Prykhodko

Państwo: 

Dodaj komentarz

Zwykły Tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.
1 + 5 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.