Osoby zmuszone do długotrwałej samoizolacji narażone są na stres – podaje serwis AZE.az.

Bliżej końca kwarantanny stan psychiczny mieszkańców kraju ustabilizował się. Poinformowała o tym w wywiadzie dla agencji Sputnik Azerbejdżan psycholożka i pracownica Służby Wsparcia Psychologicznego działającego przy Ministerstwie ds. Sytuacji Nadzwyczajnych starszy aspirant Samira Ibadowa.

Według niej w okresie, w którym funkcjonuje służba, czyli od 8 kwietnia było ponad 600 zgłoszeń. W trakcie kwarantanny stan ludzi ulegał zmianom w zależności od informacji podawanych w mediach.

Powiedziałabym, że niepokój u ludzi stopniowo się zmniejsza. W pierwszych dniach izolacji wszystko było trudniejsze. Z powodu negatywnych wiadomości wszyscy żyli w strachu. Teraz wiele osób zaczyna rozumieć i odnajdywać się w obecnej sytuacji. Media zaczęły donosić o pozytywnej tendencji – o tym, że liczba zarażonych koronawirusem w Azerbejdżanie jest mniejsza od liczby osób, które wyzdrowiały, a zmarłych nie jest aż tak dużo. Im bardziej pozytywna dynamika sytuacji, tym mniej osób do nas dzwoni” – mówi Ibadowa.

Jeśli przyjmiemy dziesięciostopniową skalę stanu psychicznego społeczeństwa to dziś znajduje się ono na piątym stopniu – przekonuje specjalistka.

Na numer Służby Wsparcia Psychologicznego częściej dzwonią kobiety, jednak czasem o pomoc proszą także mężczyźni, nastolatkowie, ludzie zmagający się z różnymi przewlekłymi zaburzeniami psychicznymi oraz osoby starsze. Najczęściej telefony dotyczą kwarantanny – ludzie znajdują się w domach przez 24 godziny na dobę i źle znoszą ten przymus. Osoby, których rodzice są już w podeszłym wieku bardzo boją się o ich zdrowie.

Analizując statystykę telefonów do Służby można wywnioskować, że osoby starsze przede wszystkim boją się zarażenia, a młodzież doświadcza stresu związanego z brakiem przestrzeni i kontaktu z rówieśnikami. W końcu przyszła wiosna, na zewnątrz wszystko kwitnie a to powoduje, że jeszcze bardziej chce się wyjść z domu.

Psycholodzy wciąż mają do czynienia z osobami, które zmagają się z paniką.

Pewnego razu podczas mojego dyżuru zadzwoniła do nas matka dwójki dzieci. Kobieta wyznała, że nie spała całą noc, ponieważ dezynfekowała swoje dzieci środkiem na bazie alkoholu. Była przekonana, że wirus przeniknął do powietrza w jej domu. Proszę sobie wyobrazić stan psychiczny matki, która całą noc nie zmrużyła oka opryskując powietrze nad swoimi dziećmi. Wytłumaczyłam jej, że nie ma konieczności dezynfekowania wszystkiego dookoła przez całą dobę, tym bardziej jeśli nikt z domowników nie wychodził z mieszkania. Niezwykłe jest to, jak bardzo ucieszyła się ta kobieta słysząc te słowa” – wspomina Ibadowa.

Ekspert podzieliła dzwoniących na dwie grupy: osoby zdrowe, ale doświadczające lęków oraz ludzi z zaburzeniami psychicznymi. Zapewniła również, że Służba Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych bardzo pomogła mieszkańcom kraju. Przyznała, że często w trakcie rozmowy zauważała, jak diametralnie zmieniał się stan psychiczny dzwoniącego. W rezultacie wiele osób niejednokrotnie dzwoniło do specjalistów ponownie, czasem po kilka razy, aby podziękować im za pomoc. Według niej to bardzo motywuje pracowników organizacji.

Jednak Ibadowa nie jest jedyna – na linii pracują także mężczyźni. Dawud Sultanow również działa w Służbie od początku jej istnienia i odbiera bardzo dużo telefonów. W tym czasie zaobserwował zwiększającą się ilość różnych konfliktów rodzinnych. Katalizatorem tego zjawiska jest kwarantanna. Ludzie przez cały dzień zmuszeni są do przesiadywania w zamkniętej przestrzeni. Ta sytuacja bardzo źle wpływa na mężczyzn. Prawie 99% telefonów od nich związana jest z ciągłym stanem napięcia, ponieważ nie mogą oni wyjść do pracy, a w domu nie mają się czym zająć.

Kobiety z kolei mają inne lęki. Najciekawszym przypadkiem w ciągu tych dni był telefon od pewnej kobiety.

Ciekawych telefonów było dość dużo, ale mnie jako psychologa najbardziej zainteresował jeden z nich. O trzeciej w nocy zadzwoniła pewna kobieta. Nie dała mi możliwości powiedzenia czegokolwiek. Po 15 minutach nieprzerwanego monologu chciałem coś wtrącić, ale wtedy ona powiedziała: «Naprawdę bardzo mi pan pomógł. Sama obecność pana daje człowiekowi uczucie spokoju» A ja nie udzieliłem jej żadnej konkretnej pomocy. Ta kobieta po prostu potrzebowała, aby ktoś jej wysłuchał” – opowiedział Sultanow dodając, że kobieta zadzwoniła, bo pokłóciła się z mężem.

Niezależnie od złagodzenia warunków kwarantanny od 27 kwietnia na numer Służby Wsparcia Psychologicznego Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych wciąż dzwonią mieszkańcy Azerbejdżanu. Specjaliści obiecują pomoc tak długo, jak długo będzie ona konieczna.

 

Tłumaczenie: Magdalena Diadenkova

Źródło: https://aze.az/kak-karantin-otrazilsja-na-psihike-azerbajdzhancev.html

 

Państwo: 

Dodaj komentarz

Zwykły Tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.
4 + 2 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.